Żyjmy z głową Tag

26 Lis Może ktoś opracuje sensowny program?

Witam Moje życie to pasmo ciągłego lęku, który zamknął mnie w magicznej kuli cierpienia. Może urodziłam sie z wadliwym genem a może tak byłam wychowywana? Nie wiem. Kiedy byłam dzieckiem często powtarzałam, że się boję, wszystkiego się chyba bałam. Później jako nastolatka miałam wrażenie, że z tego...

Więcej
Kiedy depresja wymaga leczenia lekami, nie można go zastąpić wyłącznie psychoterapią

15 Lis Depresję da się przeżyć

Trudno ją zaakceptować. Kiedy nas dopada, najczęściej długo nie zdajemy sobie sprawy, że brak energii, kiepska samoocena, spadek nastroju, gorszy apetyt to wynik choroby. A skoro tak, trzeba ją wyleczyć. ...

Więcej

10 Lis Kilka lat temu przestałam żyć

Witam serdecznie! Zdecydowałam się do Pana napisać po przeczytaniu ostatniego numeru mojego ukochanego pisma "Moda na Zdrowie". Chciałam podziękować ...

Więcej

10 Lis Dzieci są potężną siłą

Kiedy się  urodziłam lekarz postawił diagnozę: „dziecko jest martwe”. Szpitalny pediatra podjął  walkę o moje życie. Potem powiedział mojej mamie, że kiedy mnie zobaczył i zaczął reanimować, nie dawał mi żadnej szansy. Ale walczył. Był  młody, mówił, ze mój przypadek to jego największa  satysfakcja zawodowa....

Więcej

10 Lis Depresja może mieć dobre strony

Pamiętam, że któregoś dnia dotarło do mojej świadomości, że coś w moim życiu nie jest tak, jak być powinno. Że pewne sytuacje stresogenne wywołują poważne dolegliwości somatyczne. Ponadto zaczęłam odczuwać tak straszne zmęczenie, że rano zastanawiałam się, czy warto wychodzić z łóżka. Myślałam, że to...

Więcej

10 Lis Opóźniam wizytę u psychiatry

Na depresję choruję od wielu lat. Z przerwami - tak że udaje mi się o niej w ogóle zapomnieć. Ale ciekawe jest to, że za każdym razem, kiedy wraca, tak samo opóźniam wizytę u psychiatry. Widzę, że  pojawia się lęk, który trudno wyciszyć, gorzej śpię,...

Więcej

10 Lis Trzeba chcieć sobie pomóc

Droga Redakcjo! Temat depresji jest mi jakże bliski, no bo, kto z nas nie ma problemów i kłopotów. Jestem już kobietą po 60. Pełnię rolę żony, mamy, a nawet babci. Sama zmagam się z niejedną chorobą, a muszę wspierać mojego męża, który w 2007 roku przeszedł...

Więcej

Udostępnij:

Zapraszamy do współpracy. Napisz do nas