Myślisz, więc się martwisz. Jak sobie radzić z niechcianymi myślami?

30 mar Myślisz, więc się martwisz. Jak sobie radzić z niechcianymi myślami?

Jednym z popularnych mitów na temat funkcjonowania ludzkiej psychiki jest przekonanie, że nie ma nic prostszego niż pozbycie się niechcianych myśli. Wystarczy nie myśleć o tym, o czym myśleć nie chcesz, i załatwione. Odniesiesz porażkę, nie myśl o tym, podpowiadają życzliwi. Coś cię zasmuca – nie przejmuj się tym, sugerują inni. Dobre rady tego rodzaju pozornie trafiają w istotę problemów, z którymi zmagamy się na co dzień. Obawy, żal, ruminacja – stają się udziałem większości z nas i dla większości z większości takie myśli bywają utrapieniem. Dla nielicznych z większości stają się koszmarem.

Sugestia, żeby nie myśleć o tym, co złe albo nieprzyjemne, wydaje się na pierwszy rzut oka słuszna. Odzwierciedla zdroworozsądkową prawdę, że należy się pozbywać tego, co jest źródłem zmartwień czy kłopotów. A chcieć się pozbyć, idąc tropem tej logiki, to móc. Kto się pozbędzie ostatni, ten frajer.

Ograniczeniem potocznych koncepcji dotyczących funkcjonowania umysłu człowieka jest najczęściej to, że są albo nieprawdziwe, albo nie do końca prawdziwe. I tak jest również z tłumieniem myśli. Myśli, które usiłujemy tłumić, nie tylko nie znikają, ale wręcz przeciwnie, łatwiej przychodzą do głowy w niedalekiej przyszłości. Zjawisko, o którym tu piszę, zademonstrował w badaniach Daniel Wegner wraz ze współpracownikami (Wegner, Schneider, Carter i White, 1987).

Czytaj więcej

Tags:


Udostępnij:

Zapraszamy do współpracy. Napisz do nas