Może ktoś opracuje sensowny program?

z17059030Q,zlosc--napisz-list

26 lis Może ktoś opracuje sensowny program?

Witam
Moje życie to pasmo ciągłego lęku, który zamknął mnie w magicznej kuli cierpienia. Może urodziłam sie z wadliwym genem a może tak byłam wychowywana? Nie wiem. Kiedy byłam dzieckiem często powtarzałam, że się boję, wszystkiego się chyba bałam.
Później jako nastolatka miałam wrażenie, że z tego „wyrosłam”. Oczywiście były bóle brzucha przed egzaminami ale kto ich nie ma?
Wszystko zaczęło się, kiedy straciłam pracę. Zmieniłam miejsce zamieszkania i w nowym okazało się że choć mam za sobą 22 lata pracy jako nauczyciel w przedszkolu to się do tego nie nadaję ponieważ nie mam studiów a jedynie Studium Nauczycielskie. Mogłam zacząć studiować ale stanęłam przed dylematem albo na studia idzie syn albo ja.
Pomyślałam – On. To wycofanie się okazało się błędem już nie do naprawienia. Miałam tylko 36 lat. Na początku byłam pełna zpału, miałam pewność, że znajdę pracę. Jakie było moje zdziwienie gdy wszędzie mówiono mi „jest pani już za stara”.
Im dłużej pozostawałam w domu, tym więcej mąż pił a ja w tym większa popadałam depresje.
Choruję już od prawie 20 lat! Aktualnie moja depresja to już nie depresja a ataki panicznego lęku. Robię co mogę, chodzę na terapię ale efektów brak. Skoro najpierw straciłam prace a poźniej się rozchorowałam to nie należy mi się renta. Do depresji dołączyły się inne choroby – cukrzyca, hashimoto i nowotwór.
Piszę o tym tylko po to, że może pod wpływem tego programu, ktoś spróbuje opracować jakiś sensowny program pomocy takim ludziom jak MY. Pomoc ograniczjąca się do słów „weź się w garść” nic nie daje. Czuję żal, bezsilność i coraz częściej zadaje sobie pytanie czy życie ma jeszcze sens?

J.



Udostępnij:

Zapraszamy do współpracy. Napisz do nas