Mój chłopak ma schizofrenię. Kompletnie nie wiem, co robić

635834678457505352

20 kwi Mój chłopak ma schizofrenię. Kompletnie nie wiem, co robić

Na początku nic nie zapowiadało dramatu. Poznali się, zakochali, planowali wspólną przyszłość. A potem pojawiła się ona – ta trzecia – schizofrenia.

„Co mam robić?” – pytała Ola rodzinę i znajomych. „A co masz robić?” – odpowiadali, bo sami nie wiedzieli, co innego mogliby poradzić. „Co dalej z nami?” – zwracała się Ola do chłopaka. „To zależy od ciebie” – wzruszał ramionami. Dziewczyna miała w głowie pustkę.

Ola i Mariusz zostali parą dwa lata temu. Pół roku temu dowiedzieli się, że chłopak jest chory na schizofrenię.

Schizofrenia – wielka niewiadoma

– Kompletnie nie wiem, co robić dalej. Obawiam się tej choroby, być może dlatego, że wciąż nie wiem o niej za dużo – mówi Ola. Obraz schizofrenii na początku budowała ze strzępków informacji, które odnajdywała w internecie. – Zasadniczo są dwie opinie ludzi: jedni twierdzą, że jeżeli chory na schizofrenię bierze leki, to jego zachowanie nie odbiega od normy; inni uważają, że życie ze schizofrenikiem przypomina siedzenie na beczce prochu z odpalonym lontem – nie wiadomo, w którym momencie nastąpi wybuch i jakie będą jego skutki – dodaje Ola.

Załamała ją historia żony pewnego schizofrenika. Mimo przyjmowania leków, w okresach psychozy mężczyzna ma omamy wzrokowe, jest wycofany i obojętny wobec otaczających go ludzi. W tym także rodziny, bo oprócz żony ma dwoje małych dzieci. – Mówiła mi, że ma dość i chce odejść, bo nie daje już rady – opowiada Ola. – Boję się takiej przyszłości dla siebie.

Są też historie, które dodają dziewczynie otuchy. Jedną z takich jest opowieść kobiety, której brat od wielu lat choruje na schizofrenię. – Powiedziała, że jego choroba ma łagodny przebieg. Właściwie, dłuższy czas znajduje się w fazie remisji, więc nikt poza najbliższymi nie wie o schizofrenii mężczyzny – mówi Ola. I dodaje: – Każdy, kto ma do czynienia z taką osobą, mówi mi to samo: wszystko zależy od rodzaju choroby.

Czytaj więcej



Udostępnij:

Zapraszamy do współpracy. Napisz do nas