Kiedy pojawia się depresja? Jak ją rozpoznać?

UhzktkpTURBXy82OGZmNDAwYTM5NzAzODBiOGQxMGJlYzNkZDM0NTY1My5qcGeTlQMBNM0D580CMZMFzQMUzQG8lQfZMi9wdWxzY21zL01EQV8vMTQwYjFjZmU3ZjBhYzUyZWRjMDEwZDcwOTc4ZTg0YmUucG5nAMIA

16 kwi Kiedy pojawia się depresja? Jak ją rozpoznać?

Czuję się tak, jakby ciemność zalewała mnie od środka, łatwo się męczę, nic mnie nie cieszy, mam kłopoty ze snem, jedzeniem, pamięcią, koncentracją, ciągle mnie coś boli a ludzie mnie drażnią – czy to tylko chwilowy spadek nastroju czy początek depresji?

AUTOR: KATARZYNA SZCZERBOWSKA

Ta choroba uważana za prawdziwą plagę naszych czasów, dopada ok. 10 proc. populacji. 23 lutego jest dniem walki z depresją. WHO (ang. World Health Organization) czyli Światowa Organizacja Zdrowia działająca w ramach ONZ, zajmująca się
ochroną zdrowia ogłosiła, że rok 2017 to rok poświęcony nagłaśnianiu na czym polega ta choroba i walki z nią.

Wielu z nas ma swojego czarnego psa, miałem czarnego psa, wabi się depresja – od tych słów zaczyna się popularny film o depresji, który krąży po sieci. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę słowa: czarny pies i depresja, żeby go znaleźć. Za każdym razem, kiedy się pojawiał czułem się pusty a życie jakby spowalniało, zaskakiwał mnie, pojawiał się bez powodu i bez żadnej przyczyny, sprawiał, że wyglądałem i czułem się staro – mówi bohater filmu ubrany w piżamę. – Kiedy reszta świata cieszyła się życiem, ja widziałem wszystko przez pryzmat czarnego psa, to, co zwykle sprawiało mi przyjemność, nagle przestało cieszyć – kontynuuje. Mówi o tym, że pies odebrał mu apetyt, osłabił pamięć i zdolność koncentracji, że robienie czegokolwiek i pójście gdziekolwiek, wymagało nadludzkiej siły. Podczas spotkań z ludźmi znikała cała pewność siebie. Pojawił się strach przed oceną, pytaniami. – Poświęcałem mnóstwo czasu i energii, żeby ukryć czarnego psa – opowiada
bohater filmu. Czarny pies zmuszał do narzekania, mówienia samych negatywnych rzeczy , do bycia nieprzyjemnym dla innych do tego stopnia, że zaczęli się odsuwać bo trudno było im to znieść. Odebrał miłość, pogrzebał intymność. Budził w nocy, żeby przypominać o trudach następnego dnia, o beznadziei. Jeśli masz takiego psa to nie znaczy, że jest ci smutno i źle. Najgorsze, że nie czujesz nic. „W końcu czułem się odizolowany od wszystkich i wszystkiego”. Kiedy tracisz całą radość życia, podważasz jego sens zgłoś się do specjalisty, to pierwszy etap do wyzdrowienia – zachęca właściciel czarnego psa.
Ten krótki film w prosty sposób pokazuje, że depresja to coś, nad czym trudno zapanować.

Kiedy zaczyna atakować, często myślimy, że mamy do czynienia ze złym humorem, spadkiem nastroju. o też choroba, której początki trudno zauważyć. Nie wszystkie jej objawy zostały pokazane w filmie. Jej podstępność zresztą polega na tym, że przybiera różne formy. Ma indywidualny przebieg – mówią lekarze. To oznacza, że każdy odczuwa ją na swój, nieco inny sposób. Jednym będzie towarzyszyła bezsenność, inni będą zapadali w długi sen, który nie przynosi relaksu. Jedni stracą apetyt, inni będą kompulsywnie jeść, pakować w siebie cokolwiek jest pod ręką pod wpływem niedającego się opanować wewnętrznego przymusu. Jedni będą popadać w konflikty z otoczeniem, inni uciekać przed kontaktami z ludźmi. Zawsze jednak człowiek czuje się tak, jak Andrzej Brodziński pisał w wierszu Pieśń po straconej radości: „Żal, tęskność, moją obstąpili duszę. Ci to moimi teraz będą pany, Ja, com panował, teraz służyć muszę”.

Depresja jest chorobą demokratyczną. Dopaść może każdego, bez względu na wiek, zawód, płeć, zarobki, miejsce zamieszkania. Według statystyk dotyka co 10 osobę. To duży cywilizacyjny problem. 23 lutego jest dniem walki z depresją. WHO (ang. World Health Organization) czyli Światowa Organizacja Zdrowia działająca w ramach ONZ, zajmująca się ochroną zdrowia ogłosiła, że rok 2017 to rok poświęcony nagłaśnianiu na czym polega ta choroba i walki z nią.
Większość pacjentów szpitali psychiatrycznych to osoby chorujące na depresję. Trafiają do nich po próbach samobójczych lub wtedy gdy choroba przybiera najcięższą postać. Zdarza się, że pacjenci z powodu depresji nie maja siły jeść, mówić, chodzić, nie śpią, nie jedzą. Ta najcięższa postać nazywana jest przez specjalistów osłupieniem depresyjnym. Dwie inne postaci choroby to depresja łagodna i głęboka. W czasie trwania choroby jej postaci często przechodzą jedna w drugą.

Człowiek odczuwa zniechęcenie, nic mu się nie chce. Tak jednym zdaniem można opisać depresję w łagodnej postaci. Jest ona niezwykle zdradliwa. Łatwo ją pomylić ze zmęczeniem lub inną chorobą. Podczas doświadczania jej człowiekowi niezwykle często wydaje się, że jest chory na coś innego. Zdarza się, że szuka pomocy u internisty, gastrologa, neurologa. Depresji bowiem często towarzyszą zaparcia, bóle głowy – uciskające, rozsadzające, wrażenie, że głowę ściska obręcz, bóle brzucha, bóle przedsercowe połączone z uczuciem kołatania i zaciskania. Może boleć każda część ciała, może się wydawać, że chodzi o problemy ze stawami czy kręgosłupem.
Jeśli badania nie wykazują, ze coś niepokojącego dzieje się w organizmie, a dolegliwości nie mijają to oznacza, że warto już zgłosić się do psychiatrzy, żeby sprawdzić czy to nie w psychice kryje się problem. Psychiatrzy tę formę depresji nazywają depresją maskowaną.

Kłopoty ze zdrowiem, strata pracy, rozwód, śmierć bliskiej osoby, dolegliwości związane ze starzeniem się, kłopoty finansowe, przedłużający się stres, przepracowanie – to sytuacje, które mogą być starterem dla depresji. Psychiatrzy mówią wówczas o depresji reaktywnej, bo pojawiającej się w reakcji na niekorzystne wydarzenia życiowe, najczęściej na stratę. W tym przypadku ogromnie pomocna może być psychoterapia, wsparcie innych osób. I zwykle nie jest długotrwała w odróżnieniu od depresji endogennej, która może pojawić się w związku z niekorzystnym wydarzeniem życiowym, ale i bez takiego związku. Czas jej trwania może się rozciągać na wiele miesięcy. Zawsze wymaga ona leczenia farmakologicznego, czasem szpitalnego. Przyczyny depresji endogennej wynikają z nieprawidłowego funkcjonowania OUN (ośrodkowego układu nerwowego) na poziomie komórkowym czy białkowym. Fakt, że jej przyczyny są biologiczne wyjaśnia dlaczego może zaatakować niezależnie od sytuacji życiowej
pacjenta, zdawałoby się bez powodu. Leki na depresję opracowuje się dzięki badaniom nad biologicznymi przyczynami choroby. Do przyczyn biologicznych depresji zalicza się też występowanie tego zaburzenia w rodzinie. Nie odkryto genu depresji, ale jest kilka miejsc w genomie ludzkim o odrębnej budowie – stwierdzono je u osób chorujących na depresję, porównując z osobami zdrowymi.
Depresja endogenna ma skłonność do nawrotów. Tak więc jeśli już raz sparaliżowała pacjentowi życie, musi on nieco bardziej na siebie uważać i obserwować swój organizm. W dbaniu o siebie ważne jest pilnowanie godzin snu, regularne odżywianie się, unikanie toksycznych sytuacji, wykształcenie umiejętności stawiania granic. Pomocne mogą się okazać techniki oddechowe. Depresja endogenna o sobie znać, kiedy pojawia się spowolnienie, obojętność uczuciowa, myśli o śmierci, spadek masy ciała, zaburzenia snu.

Garbienie się, kolorowe plamy na ciele, cierpienie wypisane na twarzy, zgaszone smutne oczy, pocenie się, drżenie rąk – tak specjaliści opisują pacjentów,  w przypadku których mówi się już o depresji głębokiej. Pacjenci skarżą się na brak uczuć odrętwienie, kłopoty z wykrzesaniem z siebie myśli, problemy z pracowaniem. Podczas głębokiej depresji pacjent często wycofuje się z życia. Najlepiej czuje się odcięty od ludzi, jakichkolwiek bodźców i obowiązków. Zamyka się w domu i pokoju.  Nie czuje zainteresowania tym, co zawsze pociągało, a także ważnymi obowiązkami. Jeśli sytuacja zmusza go do kontaktu z innymi, jest drażliwy, wpada w złość, płaczliwość, odczuwa frustrację i ciągłe niezadowolenie. Rzeczy, które dotąd nie sprawiały mu trudności, nagle okazują się czymś ponad siły. Zaczyna robić błędy, spóźniać się, nawalać, zapominać o tym, co miał zrobić. Tam gdzie czuje się najbezpieczniej – czyli pod przysłowiową kołdrą, izolując się w domu albo próbuje nie myśleć o niczym albo dręczy się myślami wywołującymi poczucie winy: przypominanie sobie dawne błędy, złe wybory życiowych, patrzy na swoje życie jako bezwartościowe  pozbawione nadziei. Podczas depresji głębokiej pojawiają się myśli samobójcze.

Kiedy lekarz psychiatra ma podstawy by zdiagnozować depresję? Międzynarodowe kryteria diagnostyczne zachorowania na depresję, tzw. ICD-10, obejmuje konieczność stwierdzenia przynajmniej dwóch z dziesięciu najczęściej występujących objawów depresji, utrzymujących się dłużej niż 2 tygodnie. Te objawy to:  obniżenie nastroju, utrata zainteresowań i zdolności odczuwania przyjemności, utrata energii, pesymistyczne myśli dotyczące przyszłości, zaburzenia snu, zmniejszenie apetytu, obniżenie koncentracji, niska samoocena, poczucie winy, myśli samobójcze.
Depresja to choroba psychiki, największym wrogiem są więc myśli i nastawienie do życia pacjenta. Psychologiczne przyczyny depresji to negatywny sposób myślenia, przyjmowanie winy za nieszczęśliwe sytuacje, przekonanie, ze nic mnie dobrego nie spotka, wspominanie raczej złych wydarzeń niż szczęśliwych, samowzmacnianie się depresji, uległy wzorzec zachowania, skłonność do wycofywanie się raczej niż podejmowanie wyzwań, odkładanie problemów. Skłonność do depresji mają osoby, które wychowały się w
toksycznej rodzinie, gdzie ojciec i matka byli w konflikcie, gdzie zawstydzanie dziecka stosowano jako metodę wychowania, faworyzowano rodzeństwa, stawiano wygórowanych wymagań, psychiczne znęcano się.
Depresja częściej pojawia się ona u osób cierpiących na chorobę wieńcową, cukrzycę, stan po udarze mózgu, chorobę nowotworową, niedoczynność tarczycy a także w szczególnych okresach życia np. po porodzie czy podczas menopauzy.

Co możemy zrobić? Ważne jest obserwowanie siebie. Jeśli zauważamy, że spadek nastroju się przedłuża, że z organizmem dzieje się coś niepokojącego, warto szukać pomocy. Im wcześniej zgłosimy się do psychologa czy psychiatry, tym większe prawdopodobieństwo, że leczenie będzie krótsze i mniej uciążliwe. Nawet jeśli okaże się, że to fałszywy alarm, zawsze dobrze przeanalizować ze specjalistą skąd mogły się wziąć kłopoty z nastrojem. Pomoże on też poradzić sobie z nimi.
Pamiętajmy też o podstawowym dbaniu o siebie – o odpoczynek, odpowiednie odżywianie, pielęgnowanie relacji z ludźmi, szukanie w życiu pasji, rzeczy, które nam sprawiają przyjemność.  Nawet jeśli wpadniemy w dół, łatwiej nam będzie z niego wyjść, jeśli będziemy otoczeniu życzliwymi ludźmi i mieli sprawy na których nam zależy.
Reagujmy, jeśli z kimś z naszego otoczenia dzieje się coś niepokojącego. Jeśli wiemy, ze ma kłopoty, że jest smutny, że widzi wszystko w czarnych barwach – rozmawiajmy. Jeśli stwierdzimy, że sprawa jest poważna, zachęcajmy do zgłoszenia się po pomoc do specjalisty.

 



Udostępnij:

Zapraszamy do współpracy. Napisz do nas