Ja się nie wypalić?

7581809-kobieta-przeciera-oczy-900-668

01 gru Ja się nie wypalić?

Drażnią mnie dźwięki, denerwują zapachy, nie mam siły, nic mnie nie cieszy, nie jestem w stanie odpocząć, praca to męka – mniej więcej tak czuje się człowiek wypalony. Najbardziej narażone są na to osoby pracujące intensywnie, w dużym stresie, uprawiający zajęcie, któremu towarzyszą silne emocje. Farmaceuci to więc grupa podwyższonego ryzyka.

Ta praca wymaga stałego skupienia. Wydawanie leków na receptę, doradzanie lekarstw osobom, które przychodzą do apteki po poradę, proponowanie tańszych o równie skutecznych odpowiedników wiąże się ze stałą koncentracją. Bo to ogromna odpowiedzialność. Tu nie można się pomylić. Farmaceuta często zastępuje pacjentom lekarza. Proponowanie więc farmakologicznego wsparcia wymaga i wiedzy, i świadomości, jakie są granice, kiedy można pomóc lekami bez recepty a kiedy już powiedzieć pass i zalecić pacjentowi pójście do lekarza. Do tego przez 8 godzin dziennie trzeba być uprzejmym, panować nad emocjami, jeśli zdarzy się trudniejszy klient, wytrzymać presję zniecierpliwionej kolejki i poświęcić każdemu klientowi tyle czasu, ile potrzebuje. A do tego bez przerwy się kształcić bo wciąż powstają nowe leki.

Czujemy się wypaleni, gdy dochodzimy do wniosku, że stać nas na więcej niż to, co robimy w swojej pracy. Na wypalenie najbardziej narażeni są ludzie uprawiający zawód oparty na kontakcie z ludźmi, któremu towarzyszy stres i silne emocje. Tacy, którzy w pracy ciągle mają coś do zrobienia, ciągle ktoś coś do nich mówi, czegoś od nich wymaga. To opis idealnie pasujący do zawodu farmaceuty.

Do tego nie można przecież zwolnić, odpocząć, bo do pracy jest wielu chętnych.

Jeśli jednak farmaceuta nie zadba o swój odpoczynek, sen, pasje poza pracą, jeśli nie będzie sobie robił przerw na krótki spacer czy lunch, jeśli nie nauczy się wyciszać – prędzej czy później organizm może nie wytrzymać narzuconego mu reżimu.  Do tego na zawód farmaceuty decyduję się głównie kobiety. Muszą godzić pracę z dbaniem o dom, są niemal całą dobę na pełnych obrotach.

Wypalenie zawodowe to choroba cywilizacyjna. Ma nawet swoją nazwę – syndrom burnout. Definiowane jest jako „psychologiczny zespół wyczerpania emocjonalnego, depersonalizacji oraz obniżonego poczucia dokonań osobistych”. Zjawisko wypalenia zawodowego w sposób naukowy zaczęto badać w latach 70. XX wieku.

Cóż po prostu stało się ono dość powszechne. Pracujemy po prostu bardzo dużo. Jeśli odejmiemy z doby godziny przeznaczone na sen, odkryjemy, że współpracownikami często spędzamy więcej czasu niż z rodziną.

Bardziej podatne na wypalenie są osoby neurotyczne, nadwrażliwe, zależne, postrzegające różne sytuacje w pracy jako zagrożenie a nie wyzwanie. To często ludzie nieśmiali, którzy nie umieją walczyć o swoje. Łatwo nimi manipulować, zrzucać na nie kolejne zdania. Często są pracoholikami. Nie możesz się wypalić, jeśli nigdy nie płonąłeś bo to włąśnie jeśli człowiek pracuje w szalonym tempie na pełnych obrotach organizm prędzej czy później powie stop.

Jakie są objawy wypalenia? Wypalenie zawodowe nie pojawia się w życiu człowieka nagle. Jest to proces postępujący. Pierwsze symptomy wiążą się z psychofizycznym i emocjonalnym wyczerpaniem. Pierwszy sygnał to uczucie stopniowego wyczerpania i narastające zmęczenie organizmu. Weekendy przestają wystarczać do tego, by pracownik wypoczął i z nową energią zabrał się do pracy.

Potem pojawiają się kłopoty ze snem, podwyższone ciśnienie, problemy gastryczne – wzmożenie lub osłabienie apetytu, bóle głowy, spadek odporności i chroniczne zmęczenie. Jest to tzw. fizjologiczne stadium wypalenia. CDalej następuje zniechęcenie do wykonywanej pracy, obniżona aktywność i zdystansowanie w relacjach międzyludzkich. Człowiek wypalony czuje irytację, przygnębienie, osamotnienie, trudno mu się skoncentrować, a praca wzbudza niechęć. Ma problemy z wykonywaniem prostych zadań, które wcześniej nie stanowiły problemu. Zaczyna pracować gorzej, nawala, zaczynają mu się psuć relacje z ludźmi bo zaczyna mieć kłopoty z panowaniem nad emocjami, popada więc w konflikty. Wypalenie zawodowe często przechodzi w depresję.

Wypalone bywają osoby ambitne, które dużo pracują zapominając o swoich potrzebach. Wiek ludzi, którzy borykają się z tym problemem, w ostatnich latach znacznie się obniżył. Kiedyś dotyczyło to ludzi 40+, potem 30+, dziś spotykamy już wypalonych 20-latków.

Główna różnica między wypaleniem a zmęczeniem fizycznym polega na tym, że osoba zmęczona po odpoczynku odzyskuje siły i zapał do pracy, natomiast osoba wypalona pomimo odpoczynku nadal doświadcza stanu zmęczenia i wyczerpania.

W obawie przed utratą pracy w większości wypadków ludzie, którzy czują się wypaleni, ukrywają ten stan.

Zaczynają udawać zaangażowanie.

Jeśli czujesz się wypalony, porozmawiaj z szefem. Kiedy wyjaśnisz mu szczerze swój problem, dasz mu szansę na to, żeby ci pomógł. Być może wystarczy na moment ograniczyć obowiązki lub dać więcej samodzielności? Może się okazać, że potrzebny jest urlop lub kilka wolnych dni.

Ale i szefowie nie są wolni od zagrożenia wypaleniem. To właśnie ono często doprowadza do mobbingu, negowania zdania innych. Nasi szefowe bywają trudni, między innymi dlatego, że i ich dopada wypalenie zawodowe.

Jak się chronić przed wypaleniem? Przede wszystkim najważniejsze jest znalezienie sposobów na relaks, takich chwil, kiedy nie myślimy o problemach w pracy. To może być długa kąpiel w wannie, godzina na basenie co sobota, wprowadzenie zwyczaju chodzenia do pracy a nie korzystania z komunikacji, jogging, rękodzieło – na przykład popularne ostatnio warsztaty ceramiki czy stolarki.

Aby unikać wypalenia lub wrócić do formy, kiedy nas dopadło, należy zadbać o swój dobry sen. Kryzysy psychiczne, jak choćby depresja atakuje nas często wtedy, kiedy mamy zaburzenia snu. Jeśli więc mamy kłopot z zasypianiem, dobrze jest wypracować kilka wieczornych rytuałów, które pomogą zasnąć – przewietrzyć pokój, wypić ciepłe kakao przed snem, zmienić pościel, nie zabierać do łózka telefonu ani laptopa. W zasypianiu pomagają techniki świadomego oddychania. Jeśli nie możesz zasnąć, dotknij językiem górnego dziąsła tuż za zębami i nie zmieniaj tej pozycji. Zrób wydech tak, żeby usłyszeć wydostające się powietrze. Zamknij usta i wykonaj wdech trwający 4 sekundy i wydech trwający 7 sekund. Powtórz 5 razy.

W pracy róbmy sobie przerwy – na wypicie herbaty, zjedzenie kanapki, przespacerowanie się na zapleczu. Po wyjątkowo stresującej sytuacji, postaraj się wyciszyć uspokoić. Tu też pomogą techniki oddechowe. Weź głęboki oddech wyobrażając sobie, że powietrze porusza się wzdłuż kręgosłupa, staraj się jak najwolniej wydychać powietrze.

Pamiętaj by nigdy nie rezygnować z urlopów. Powinniśmy przynajmniej raz w roku spędzić w jakimś miłym miejscu dwa tygodnie.

Ważna jest też umiejętność stawiania granic, mówienia „nie”, gdy czujemy, że ktoś nam wchodzi na głowę, że zaczyna nas wykorzystywać.

Chodzi o to, żeby nauczyć opiekować się sobą. Przede wszystkim należy przyjrzeć się uważnie sobie, wsłuchać się w siebie. Nauczyć się rozpoznawać swoje potrzeby, stawiać realne cele, umiejętnie planować i organizować swoje życie tak by było w nim miejsce i na pracę, i na relaks.

 



Udostępnij:

Zapraszamy do współpracy. Napisz do nas