Depresja może mieć dobre strony

3 - Elzbieta

10 lis Depresja może mieć dobre strony

Pamiętam, że któregoś dnia dotarło do mojej świadomości, że coś w moim życiu nie jest tak, jak być powinno. Że pewne sytuacje stresogenne wywołują poważne dolegliwości somatyczne. Ponadto zaczęłam odczuwać tak straszne zmęczenie, że rano zastanawiałam się, czy warto wychodzić z łóżka. Myślałam, że to kobieta 50-letnia tak się już powinna czuć… Nie miałam sił na nic, nawet myślenie zaczęło mnie męczyć, np. co ugotować. Wieczny bałagan w sypialni, niemożność wykonania prac w ogródku, wyjścia na zakupy stawały się już codziennością.

Pojechałam do poradni NFZ, otrzymałam kartkę z datą wizyty u psychiatry, który miał stwierdzić, czy terapia jest konieczna. No, cóż, pomyślałam. Jak trzeba, to trzeba!

Gdy za kilka dni przekroczyłam próg gabinetu psychiatry, byłam już doskonale umotywowana do leczenia. Pojawiła się płaczliwość, niemoc w dokonaniu zmian w moim życiu i poczucie zagubienia w percepcji i ocenie rzeczywistości. Najdziwniejsze w tym wszystkim było to, że moi bliscy widzieli, co się ze mną dzieje, ale tylko jedna osoba (moja córka) poprosiła mnie, abym poszła do psychologa. Wdzięczna jestem jej za to, gdyż jej głos był decydujący w podjęciu leczenia. Dodam jeszcze, że wsparcie w trudnej dla mnie sytuacji (a takim było leczenie u psychiatry) ze strony mojej siostry-przyjaciółki odegrało ogromną rolę.

Moją wypowiedź zakończę stwierdzeniem, że depresja może mieć też dobre strony. Fakt, bolało mnie to bardzo, ale teraz to doceniam, gdyż dzięki niej zmieniłam swoje życie. Mało tego, potrzeba wyzbycia się tej choroby na zawsze pobudziła mnie do aktywności w poszukiwaniu własnych ścieżek osobistego rozwoju, a w efekcie dała odczucie wzmocnienia. Walka z depresją upewniła mnie w przekonaniu, że moje życie będzie teraz bardziej satysfakcjonujące. Proszę za mnie trzymać kciuki…

Elżbieta



Udostępnij:

Zapraszamy do współpracy. Napisz do nas