Chcesz być szczęśliwy? To wstań z krzesła! Dr Ewa Woydyłło-Osiatyńska o tym, jak spełniać marzenia

14 mar Chcesz być szczęśliwy? To wstań z krzesła! Dr Ewa Woydyłło-Osiatyńska o tym, jak spełniać marzenia

Zrób dyplom, opanuj Excela, bądź sumienny i pracowity. Zachowaj ostrożność, nie wychylaj nosa – licho nie śpi, a złodziej patrzy. Oszczędź sobie zachodu, to nie na twoje lata. Człowiek to mrówka, od przeznaczenia nie ucieknie. – Źle! – protestuje w rozmowie z naTemat.pl słynna polska psycholog i terapeutka uzależnień Ewa Woydyłło-Osiatyńsk. Na marzenia jest tylko jeden sposób. Zacząć je realizować! Jak? Z pewnością nie siedząc na krześle.
Kiedyś od jednego z polskich milionerów usłyszałam, że tajemnica jego sukcesu tkwi w tym, że potrafi on marzyć w odpowiedni sposób. Tak, by poczuć zapach, dotyk i utwierdzić się w przekonaniu, że wymarzona rzecz stała się faktem. Czy zna Pani taką metodę na spełnianie marzeń?

Znam wielu ludzi, którzy czegoś pragną ze wszystkich sił i najwyżej spocą się z wysiłku, siedząc w tym swoim fotelu. Można do woli przypisywać sobie magiczne moce. Tylko przestają one działać, gdy na scenę wkraczają tzw. realia życia. Ciekawe, co by miał do powiedzenia pan milioner, gdyby zachorował na stwardnienie rozsiane bądź miał wypadek podczas szybkiej jazdy swoim ferrari.

To się nie mieści w biznesplanie.

Przykre zdarzenia nie mieszczą się w naszych planach, niemniej dzieją się każdego dnia.

To co robić?

Pierwsze, co należy uczynić w drodze do swoich marzeń, to wstać z fotela. Marzenia w pozycji siedzącej są niczym innym, tylko mrzonkami, które mają na nas destrukcyjny wpływ. Jestem wielką fanką dążeń i pragnień, które tym się różnią od marzeń, że polegają na działaniu.

Czy wstać z fotela i działać powinien każdy? A co z tymi, co lata swojej młodości mają daleko za sobą?

Pragnienia nie mają daty ważności, a moja historia jest tego najlepszym przykładem. Na studia psychologiczne wybrałam się dopiero w wieku 45 lat. Wówczas mieszkaliśmy z mężem w Los Angeles. On spełniał się zawodowo jako wykładowca w Antioch University, a ja pogłębiałam się we frustracji, pełniąc obowiązki gospodyni domowej. Nie mogłam wytrzymać w domu, no bo ileż można chodzić na te miłe i ładne spacery.



Udostępnij:

Zapraszamy do współpracy. Napisz do nas