4 rzeczy, przez które zniechęcamy do siebie ludzi, tracimy przyjaciół i czujemy się źle

z19614519IH,Rozstania--i-powroty--

06 maj 4 rzeczy, przez które zniechęcamy do siebie ludzi, tracimy przyjaciół i czujemy się źle

Stoicka i buddyjska szkoła filozofii twierdzi, że zdrowe poczucie własnej wartości jesteśmy w stanie zbudować tylko w relacjach z innymi, a nie budując i fortyfikując silne ego. Zdaje się, że i biznes w ostatnich czasach zauważył taką tendencję. MBV wypiera MBO, dla niewtajemniczonych – sprzedaje się więcej, gdy się zarządza przez wartości, nie poprzez cele. Współczesna eudajmonia, czyli nauka o szczęściu, mówi między innymi o tym, że największym błędem współczesnego człowieka są kryteria, których używa do określania swojej wartości – stan konta, marka auta, adres w odpowiedniej dzielnicy, tytuł na wizytówce. Tymczasem taka fortyfikacja ego to najlepsza recepta na doświadczanie nieszczęścia. Skupianie na osiągnięciach sprawia, że ostatecznie stajemy się mniej inteligentni, zaniedbujemy relacje, tracimy radość z życia.

Ten artykuł powstał po to, by promować ludzkie więzi i piękno relacji. I choć mój wewnętrzy krytyk twierdzi, że naiwnością jest wierzyć, że idea sprzeda się w naszym kraju, inny głos podszeptuje mi, że warto trochę o to powalczyć. Przecież ludzie zmęczeni są ciągłą walką o więcej, lepiej, szybciej, efektywniej.

Lubisz siebie?
Takie proste pytanie. „Czy lubisz siebie?”

Podczas wczorajszego spotkania, klientka mówi mi, że nie lubi ludzi, bo ludzie ją ignorują. Pytam więc, czy lubi siebie. Bo jak siebie nie lubi, to i ludzi lubić nie będzie, a ludzie jej nie będą lubić, bo przecież nasze myśli zawsze w pewien sposób się materializują, choćby poprzez nieświadome gesty, westchnienia, spojrzenia, dwuznaczność wypowiedzi. Drugi człowiek w sposób świadomy bądź nie, odbiera to i intuicyjnie reaguje w sposób adekwatny do przekazu.

– Chyba się nie lubię, bo kto by lubił tak nudną i zrzędzącą osobę. Kto by chciał słuchać, co mam do powiedzenia, jeśli tylko narzekam i marudzę. Kto by mógł znieść taką pesymistkę i malkontentkę? No kto? Ja sama nie mogę siebie znieść! Zaraz, zaraz… czyli to o to chodzi?
Tak, właśnie o to! Relacje z innymi są lustrem naszego wnętrza, w którym to lustrze na okrągło się przeglądamy, sprawdzamy, testujemy. To, co inni myślą o nas powstaje na bazie tego, co my sami myślimy o sobie.



Udostępnij:

Zapraszamy do współpracy. Napisz do nas